Konflikt odgrywający dużą rolę w nerwicach cz. II

W nerwicy natomiast sytuacja jest odwrotna. Jeśli występują trudności w kontaktach z ludźmi, to nie są one wynikiem braku poczucia norm społecznych, moralnych czy etycznych.. Pacjent nerwicowy zna zasady obowiązujące we współżyciu między ludźmi, ale nie wpływają one konstruktywnie na jego postępowanie i nie prowadzą do większego zadowolenia z życia w społeczeństwie. Zasady, jakim czuje się on zmuszony ulegać, bywają niezwykle surowe. Ograniczają go niepotrzebnie i nieracjonalnie często w zupełnie niewinnych poczynaniach. Można by podać wiele przykładów takich konfliktów. Na przykład osoby, które wychowywane były w surowych zasadach moralnych lub religijnych cierpieć mogą z powodu konfliktów sumienia. Wpajane przez rodziców zasady mogą sprawić, że ich sumienie jest bardzo surowe, a stanowcze dyktaty sumienia mogą stać w sprzeczności z naturalnymi pragnieniami i skłonnościami człowieka. Rodzi to ciągłe konflikty wewnętrzne – człowiek stałe popełnia grzechy, za które musi obwiniać się i które trzeba odpokutowywać. Jeśli u takich osób wystąpi nerwica, o często wyraźnie widzimy, jak wielką rolę odegrały w niej konflikty między zasadami reprezentowanymi przez wymagające i karzące sumienie a pragnieniami tego człowieka. W przypadku zasad religijnych charakterystyczne są konflikty związane z naturalnymi zainteresowaniami i pragnieniami seksualnymi, które od dzieciństwa traktowane były jako grzech i odpychane w sferę spraw zakazanych, nieczystych i niegodnych.

Czytaj dalej Konflikt odgrywający dużą rolę w nerwicach cz. II

Zaburzenia występujące w nerwicy

Jest to wątpliwość zupełnie uzasadniona. W końcu wiele z tego, co mówiliśmy do tej pory o nerwicy, odnosiło się do psychiki. Niemniej jednak pojęcie chorób psychicznych zarezerwowane zostało dla innych schorzeń i nie obejmuje ono nerwic. W nerwicy, jak mówiliśmy, występują zaburzenia czynnościowe na podłożu konfliktów uczuciowych. Zaburzenia nerwicowe mają zdecydowanie inny charakter niż choroby psychiczne takie, jak schizofrenia czy inne psychozy. Zasadnicza różnica ta polega ha tym, że w nerwicy zachowana jest świadomość choroby, krytycyzm wobec jej objawów, jak również wobec swojego postępowania. Świadomość ani też zdolność osądu rzeczywistości nie są zakłócone, zachowane są w pełni funkcje intelektualne. Częste jest natomiast w nerwicy subiektywne poczucie wszystkich wyżej wymienionych zaburzeń. Pacjent nerwicowy może sądzić, że „traci pamięć”, że nie może sprawnie myśleć, może czuć się otępiały lub otumaniony. W nerwicy często występuje lęk przed chorobą psychiczną – swoje przeżycia i dolegliwości człowiek traktuje jako jej objawy, uważa swoje postępowanie za nienormalne, boi się, że straci panowanie nad sobą, że może „zwariować”, tak jak Andrzej w naszym przykładzie. To, że osoby z otoczenia nie potwierdzają tych objawów, a często, wręcz przeciwnie, uważają je za nieuzasadnione i tłumaczą ich absurdalność, zwykle nie prowadzi do poprawy samopoczucia u pacjenta. Może to pomóc na krótki czas, po którym szuka się nowych, nigdy nie zadowalających w pełni potwierdzeń i uspokajających opinii.

Czytaj dalej Zaburzenia występujące w nerwicy

Przypadki nieuleczalne z punktu widzenia medycyny

Do czego może doprowadzić preferowanie takiej cząstkowej, głębokiej specjalizacji w praktyce? Aby się o tym przekonać, wystarczy sięgnąć po 5 (201) numer „Przeglądu Tygodniowego” z 2 lutego 1986 r., gdzie napisano: „Przez prawie siedem godzin odsyłano od przychodni do przychodni szczecińskiego ucznia, który się zadławił jedząc leszcza. Nie było lekarza, który by odważył się podnieść rękę na tkwiącą w gardle chłopca ość. W końcu wyjęto mu ją w szpitalu. Dobrze, że nie wysłano go do specjalistów któregoś z państw ościennych”. Kiedy w 1983 r. zaprosiłem swego profesora na spotkanie do Gdyni, gdzie obiecywałem pokazać cały szereg przypadków z punktu widzenia medycznego nieuleczalnych, w tym kilka przypadków dziecięcego porażenia mózgowego, otrzymałem pisemne wyjaśnienie profesora, że przyjechać nie mógł, a w ogóle to się na dziecięcych porażeniach nie zna. Kiedy zaś spotkał się on w jednym z klubów MPiK-u w Warszawie z prezesem Towarzystwa Psychotronicznego Lechem Stefańskim i bioterapeutami warszawskimi, którzy demonstrowali cały szereg audiogramów dzieci wykonanych przed leczeniem bioterapią i po, również usłyszeliśmy, że profesor nie może zabrać na ten temat głosu, bo na wadach słuchu i jeszcze na jakimś innym schorzeniu, wcale nie tak znów rzadko występującym, się nie zna. Padło wobec tego z sali pytanie jakiegoś zniecierpliwionego słuchacza: ,,To na czym pan profesor w ogóle się zna?”.

Czytaj dalej Przypadki nieuleczalne z punktu widzenia medycyny

OBJAWY KLINICZNE I ZESPOŁY CHOROBOWE

Objawy zakażenia przewodu pokarmowego są nieswoiste, a ustalenie właściwego rozpoznania – trudne. U ciężko chorych najczęściej i powszechnie występuje biegunka (6). W różnicowaniu przyczyn uwzględnia się diety, zwłaszcza ubogoresztkowe, ich zakażenie i niewłaściwe stosowanie, zaburzenia wchłaniania i zakażenie przewodu pokarmowego oraz niewydolność przewodu pokarmowego w przebiegu niewydolności wielonarzą- dowej (6).

Czytaj dalej OBJAWY KLINICZNE I ZESPOŁY CHOROBOWE

PRAKTYKA REHABILITACYJNA REGULOWANA WIEDZĄ POTOCZNĄ

W ostatnich kilkunastu latach można zaobserwować nasilającą się tendencję do korzystania z tego typu regulacji. Polega ona na świadomym lub nieświadomym oraz całkowitym lub częściowym odrzuceniu norm instytucjonalnych i przejściu na regulację wewnętrzną, tj. regulację, która polega na odwołaniu się do posiadanej wiedzy potocznej. W tej sytuacji zachowania poszczególnych specjalistów są bardziej zróżnicowane niż w wypadku, gdy działa regulacja odwołująca się do wiedzy społecznej. Po prostu wiedza, którą dysponują poszczególni uczestnicy praktyki rehabilitacyjnej, jest bardziej urozmaicona. Każdy ze specjalistów posiada nieco inny zasób tej wiedzy. Nie jest to jednak jedyny powód wzrostu interindywidualnego zróżnicowania działań rehabilitacyjnych. Następny polega na tym, iż w regulacji tej jednostka w większym stopniu uwzględnia innych ludzi, którzy przebywają w instytucji – szczególnie chodzi tutaj o osoby niepełnosprawne. One nie tworzą oczywiście jednolitego zbioru osób. Mają różne problemy, różne doświadczenia, różne osobowości. Uwzględnienie tych odmienności musi wywierać wpływ na postępowanie osób rehabilitujących. Nie jest ono już tak sztywne jak w wypadku pierwszego sposobu regulacji. Wręcz przeciwnie, jest bardziej plastyczne, a także bardziej autentyczne. Ale czy przez to ta regulacja jest bardziej wartościowa z punktu widzenia skuteczności całej praktyki rehabilitacyjnej?

Czytaj dalej PRAKTYKA REHABILITACYJNA REGULOWANA WIEDZĄ POTOCZNĄ

ZAPALENIA KOŚCI I STAWÓW

Zapalenie bakteryjne w obrębie narządu ruchu dotyczy głównie kości, ale również stawów, kaletek maziowych, rzadziej ścięgien, pochewek ścięgnowych i mięśni. Przebieg choroby jest zasadniczo różny od zapalenia w obrębie tkanek miękkich ze względu na specyficzną budowę tkanki kostnej, jej ograniczone możliwości obronne i wynikające stąd odmienne warunki dla rozwoju zakażenia i jego leczenia.

Czytaj dalej ZAPALENIA KOŚCI I STAWÓW

Choroby nowotworowe

Przystępując do opisu leczenia nowotworów, zdaję sobie sprawę, że poruszam się na obszarze wyjątkowo kontrowersyjnym – zastrzeżenia lekarzy są tu szczególnie silne, formułowane są wręcz oskarżenia, że samo wyrażenie zgody przez bioterapeutę na zajęcie się takim przypadkiem oddala chorego od medycyny klasycznej, a tym samym zmniejsza jego szanse na wyleczenie lub zupełnie je niweczy. Są to poważne oskarżenia, dlatego też trzeba szczególnie ważkich dowodów i precyzyjnej argumentacji, aby je oddalić. W polemicznym bowiem ferworze co bardziej zacietrzewieni przedstawiciele medycyny grożą bioterapeutom wręcz procesami sądowymi za zajmowanie się takimi przypadkami.

Czytaj dalej Choroby nowotworowe

Polemika lekarza z doświadczonym bioterapeutą

Czy nie zauważasz tu, Czytelniku, pewnej nostalgii autora listu za takim właśnie porządkiem natury? Mam niejasne przeczucie, że taki właśnie schemat byłby mu bliższy i o wiele łatwiejszy do zaakceptowania. Jakże kompromitująco brzmią wypowiedzi doktora na temat niemierzalności biopola w zestawieniu z niedawno przecież cytowanym artykułem doktora Zirpela. Autor nic na ten temat nie wie!

Czytaj dalej Polemika lekarza z doświadczonym bioterapeutą