Wiedza z medycyny estetycznej i medycyny pracy. Zdrowy Portal - Warszawa i Poznań!

Bioterapia w ciężkich przypadkach zachorowań na nowotwór

Pamiętam, że była to pełna dramatyzmu scena. Pani doktor była u mnie ze swoją matką, pracownikiem palestry jednego z miast na południu Polski, u której stwierdzono na ściankach pęcherza nacieki nowotworowe. Uprzednio juz spotykaliśmy się kilka razy, po czym badania wykonane w innym ośrodku akademickim, aby badający nie kierowali się w najmniejszym nawet stopniu sugestią, wykazały, że jest już tylko jeden naciek. Młoda pani doktor usiłowała wytłumaczyć ordynatorowi naciskającemu na operację, że matka po spotkaniach czuje się lepiej, że nie ma już krwawień, ale jej słowa nie docierały w ogóle do rozmówcy. Było nawet (według słów matki) walenie pięścią w stół, że to ona, przedstawicielka zracjonalizowanej medycyny, ulega „sugestii szarlatana”.

Widziałem rozterkę matki, widziałem wahania córki. Zdawałem sobie sprawę, że jeżeli matka nie podda się operacji, ciążyć na nich będzie przez cały czas straszliwe brzemię ryzyka, że zaniechają oto metody sprawdzonej i uświęconej tyloletnią tradycją. Przeciwstawiałem im metodę, która dopiero co ujawniła się na szpaltach gazet i przyniosiła oznaki poprawy, na ile jednak trwałej, tego nie sposób było przewidzieć. No i ten sceptycyzm lekarzy starszych przecież stażem i stopniem…

Obie panie zniknęły na pewien czas i pojawiły się w kilka miesięcy później. Przedtem krwawienia były tylko z dróg rodnych, teraz zaś, po naświetleniu, również i z odbytu, dochodziło już do zatrzymywania i moczu, i stolca. Pan doktor, który tak nalegał na zabieg, był wielce zdziwiony, że bioterapia odblokowuje i moczowód, i prostnicę i teraz już nie miał zastrzeżeń przeciwko podejrzanej metodzie, wręcz zalecał korzystać z niej.

I w tym właśnie momencie, kiedy obie kobiety przebywały w moim pokoju przyjęć, weszła do niego nie zapowiedziana przedtem pacjentka, która przyjechała z województwa olsztyńskiego. Jej lewa ręka była wyraźnie odwiedziona w bok, a ostrożne ruchy i grymas bólu na twarzy kazały domyślać się, w którym miejscu coś jej dolega.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.