Wiedza z medycyny estetycznej i medycyny pracy. Zdrowy Portal - Warszawa i Poznań!

Małżeństwo a choroba nerwicowa

Syn był już dostatecznie duży, by można było mniej się nim zajmować. Ona miała znacznie więcej czasu dla męża i chciała, żeby powróciła atmosfera pierwszych lat małżeństwa. Mąż jednak nie był już ten sam. Myślał coraz więcej o pracy. Rzeczywiście, miał znacznie więcej obowiązków z racji zajmowanego stanowiska. Ale przecież nie tłumaczyło to faktu, że nawet kiedy miał trochę czasu, mało z nią przebywał i rozmawiał. Nie obchodziło go to, co się dzieje w domu, ona musiała o wszystkim decydować. Najbardziej bolało ją, że m%ż jest dla niej mało czuły, nie okazuje jej uczuć ani zainteresowania jako kobietą.

Spytana o współżycie seksualne odpowiedziała, że wszystko jest w porządku. Zaraz dodała dla wyjaśnienia, że przecież po tylu latach małżeństwa nie może się to tak układać, jak w miodowych miesiącach. Nie bardzo chciała o tym mówić, ale można było wyczuć, że ma w tym zakresie jakieś zastrzeżenia.

Nie sądziła, by mąż zainteresował się kimś innym. Gdyby tak było, na pewno nie potrafiłby tego ukryć. Dziwiło ją natomiast to, że Jerzy był coraz bardziej o nią zazdrosny. Nie była to taka zazdrość jak przed ślubem czy na początku małżeństwa. Wtedy odczuwała to jako dowód jego uczuć. Teraz mąż zadręczał ją bezpodstawnymi wymówkami i robił nieprzyjemne sceny w towarzystwie. W końcu doszło do tego, że musieli zrezygnować z większości kontaktów towarzyskich, gdyż stały się dla obydwojga torturą. Oczywiście ona nie dawała żadnych realnych powodów do zazdrości. Owszem, lubiła towarzystwo i dobrze bawiła się ze wszystkimi, ale w jej zachowaniu nie było nic niewłaściwego. Może ostatnio bardziej otaczała się towarzystwem panów, lub, trochę na przekór mężowi, niewinnie flirtowała z którymś z nich.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.