Wiedza z medycyny estetycznej i medycyny pracy. Zdrowy Portal - Warszawa i Poznań!

Stan rozwoju raka – kontynuacja

Dopiero w lutym 1985, po urodzeniu dziecka, zobaczyłam jakich wielkich rozmiarów jest ten guz. Zaczęłam chodzić po lekarzach i każdy z nich stawiał inną diagnozę (!! – S.A.). Po miesiącu dostałam się do szpitala. Przez okres trzech tygodni robiono mi różne badania. Były to prześwietlenia jamy brzusznej, badanie komputerowe, USG jamy brzusznej oraz badanie naczyniowe. Po dokonaniu tych badań dnia 21 marca 1985 r. zrobiono zabieg operacyjny.

Na pięć minut przed zabiegiem wezwano do szpitala mojego męża i matkę. Profesor powiedział im, że guz umieszczony jest prawdopodobnie na głównych naczyniach wątroby i jeżeli tak faktycznie jest, to przy jego usunięciu nastąpi śmierć na stole operacyjnym. Zapytał więc, czy w takim przypadku mają go usuwać. Oczywiście moja matka nie zgodziła się na to. Podczas zabiegu operacyjnego przypuszczenia musiały się okazać trafne, ponieważ nie usunięto mi tego guza, a jedynie pobrano wycinek do zbadania. O tym, co to faktycznie jest za guz, nie powiedziano mi.

W dniu 10 kwietnia 1985 r. miałam zgłosić się na oddziale radioterapii, gdzie rozpoczęto leczenie chemiczne: co trzy tygodnie dostaję dożylnie ADM, DT, C, CTX.

W tej chwili (a więc po pierwszym spotkaniu ze mną – S.A.) lekarka stwierdziła, że guz zrobił się trochę miększy, w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Na dzień dzisiejszy guz jest wielkości dużej gruszki (klapsa), ma następujące wymiary:

– wysokość – 5,5 cm,

– średnica – 28 cm (na długość),

– 20 cm (na szerokość).

Pomimo takiego guza czuję się dobrze (nie mam wielkich bólów, jedynie po chemii nieraz czuję, że trochę mnie bolą plecy i że mam ten guz), dopisuje mi także apetyt. Chciałabym poddać się leczeniu poprzez bioterapię, która będzie uzupełnieniem leczenia medycznego”. Nie ukrywam, że skoro list został napisany już po pierwszym spotkaniu, ostatnie zdanie z listu pani P. jest wynikiem mojej inspiracji.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.